Doszedłem ostatnio do wniosku że strasznie kocham żonę, a ja jestem próżniakiem
co prawda konkluzja była po 2 żywcach, ale do bólu szczera, tak mi jej brakuje, a może to kara boska (
![]:-> ]:->](http://i.wp.pl/a/i/blog/emot/smile38.gif)
???)
w życiu trzeba mieć jakiś plan, bez tego to wszystko nie mam sensu, nie można żyć z dnia na dzień, ale bredzę a jestem trzeźwy, niemniej w/w to prawda
czyli kawałek dla mnie, w sumie tak oklepany że wszyscy go znają, ale niech będzie
He's a real nowhere man,
Sitting in his nowhere land,
Making all his nowhere plans for nobody.
Doesn't have a point of view,
Knows not where he's going to,
Isn't he a bit like you and me?
Nowhere man, please listen,
You don't know what you're missing,
Nowhere man, the world is at your command.
He's a blind as he can be,
Just sees what he wants to see,
Nowhere man can you see me at all?
Nowhere man, don't worry,
Take your time, don't hurry,
Leave it all till somebody else lends you a hand.
Doesn't have a point of view,
Knows not where he's going to,
Isn't he a bit like you and me?
Nowhere man, please listen,
You don't know what you're missing,
Nowhere man, the world is at your command.
He's a real nowhere man,
Sitting in his nowhere land,
Making all his nowhere plans for nobody,
Making all his nowhere plans for nobody,
Making all his nowhere plans for nobody.
a na koniec coś dla jaj - jedna powtarzam JEDNA osoba na świecie wie o co chodzi.....; moja żona
NOTA PROTESTACYJNA
Do: Tygrysek
W poczuciu odpowiedzialności za kreowanie odpowiedniego wizerunku, zgłaszam swój stanowczy protest w związku z pomówieniami zawartymi w korespondencji z dnia 08. września.
Po pierwsze nazwanie Misi samolubami wykracza poza granice właściwego pojmowania Istoty Rzeczy. To prawda że misie samie siebie lubią (zazwyczaj), to jednak lubią też czasami inne zwierzaki (np. tygryski). A to że ich stać na taką serdeczność nie wynika z ich fizycznej wielkości, fantastycznej wręcz fizjonomii, ale z siły charakteru i niewiarygodnej wprost głębi rozumu. Chcę jednoznacznie wyjaśnić że misie wcale nie starają się być uprzejme, aby przez to się dowartościować, czy dla poczucia bycia miłym dla innych zwierzątek. Postawa misi wynika z ich bezinteresownego altruizmu w stosunku do innych, tudzież tygrysków. Należy podkreślić z całą stanowczością że misie wcale nie myślą o sobie jakie to są miłe dla innych, one po prostu mają w dupie inne zwierzaki, z paroma (oczywiście) wyjątkami. Stąd też misie wkurza już czasami ten pieprzony stumilowy las, bo czemu by nie? I jeszcze ta nieprzychylna prasa. W związku z tym jako przedstawiciel interesów misi domagam się sprostowania na łamach korespondencji, oraz publikacji oficjalnego oświadczenia w porze największej oglądalności że misie są cool. Bo jak nie to się policzymy. No.
Z oburzeniem
Bardzo mądry miś.